Find many great new & used options and get the best deals for Protective ointment with vitamin A, 25 g Maść ochronna z wit A at the best online prices at eBay! Free delivery for many products! Łuszczyca ma kilka odmian i jest najczęstszą chorobą dermatologiczną. Często mylona jest z AZS i może objawiać się czerwonymi plamami ze srebrzysta powłoką. W łagodniejszym, ale długotrwałym przebiegu ma tendencję do samoistnego ustępowania i nawrotów. A w jej leczeniu wykorzystywana jest maść mocznikowa lub salicylowa. Find many great new & used options and get the best deals for Maść z witaminą A -ochronna 25g Wit A maść at the best online prices at eBay! Free delivery for many products! Zapraszamy na kawę robioną z miłością ️ A po takiej dawce szczęścia nogi same spacerują Korzystajcie ze słońca, bo pięknie dzisiaj świeci ☀️☀️ Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Jestem w ok. 4 tygodniu ciązy. Dostałam od laryngologa robioną maść do nosa z witaminą A. Czy mogę bez obaw stosować taką maść? Dostałam również robiony płyn do płukania gardła z wit. A i E-czy on również jest bezpieczny? Nadmienię, że moja poprzednia ciąża obumarła w 5 tygodniu-nie stosowałam wówczas żadnych leków. KOBIETA, 33 LAT ponad rok temu Ginekologia Ciąża napisał/a: carola22 2009-07-17 13:42 Mam pytanie co to moze byc za ponad pol roku od czasu do czasu cierpie na czeste i mocne pieczenie warg,sa bardzo szorstkie i zaczerwienione ale tylko gorna to bylo tak mocne ze nawet mi ta warga spuchla .Dziwne to -jak zaczynam smarowac tlustymi kremami lub wazelina to po tygodniu skora sie regeneruje a ta wierzchnia chora warstwe naskorka myslec ze to uczulenie na fluor (kiedys dlugo stosowalam elmeks-slyszalam ze uczula)lub od jedzenia sama juz nie wiem moze ktos mial cos podobnego i czyms wyleczyl bo jezeli nie to czeka mnie napisał/a: gosiakrawczyk6 2009-07-21 01:03 Ja miałam podobne piekły mnie ,a nawet swędziały,ciągle były zaczerwienione chyba z pól różne maście,miód ,wazeline i mi zwykły krem 2 lata spokoju. napisał/a: guciomaja34 2010-11-03 18:54 Mam od kilku miesięcy podobny problem. Odwiedziłam internistę,laryngologa oraz bezradna i zalamana. Od może pół roku pieką mnie usta - czerwona rozmyta piekąca linia na ich wewnętrznej nabrzmiałe ,ciemnoczerwone z otoczka wokół nich .Musze miec na nich cały czas położoną pomadkę witaminową lub tez natłuszczającą inaczej nie mogłabym iż nie mam problemów z brakiem śliny. Piecze mnie podniebienie - w tym miejscu gdzie dotyka je język,piecze - mrowi - jakby byl on oparzony również i język - bardziej mam dodać jeszcze - przepisywano mi i oczywiscie stosowałam w kolejności przepisywania : linomag oraz aftin,następnie ohydna maść CARIDENT + tłusta maść alantan,następnie nie wiem po co również nie W międzyczasie był robiony wymaz z jezyka - wyszła prawidłowa flora bakteryjna i nic nie tez morfologie,OB, jest w tez usg jamy - w również u paradontologa - nic nie stwierdził - powiedział,że na stomatodynie jestem zbyt młoda (mam 39lat)Zanim jeszcze mnie to wszystko dopadło zrobiono mi testy płatkowe na plecach - jestem uczulona na stwierdziła,iz nie ma co szukać dalej - jestem więc uczulona na wiele pokarmów które to zawierają ten pierwiastek....Dziwne,ze nigdy wcześniej mi to nie dokuczało.....Szukam pomocy,gdyż bardzo ciężko z tym proszę znawców o poradę. napisał/a: anwil 2010-11-30 18:29 witam Ja zawsze stosuje witaminy na piekace czerwone usta. Zajadam wtedy wit B komplex i wit A+E tyle ile max mozna dawke dzienna po kilku dniach problem mija i wiem ze samymi masciami niewiele zaradze . a witaminy pomagaja i potem dlugi czas spokoj napisał/a: guciomaja34 2010-11-30 19:13 complex stosowałam,stosowałam Wit A + E , mam do smarowania także robioną w aptece maść z Wit A+ E na lipobazie gdyż uczulona jestem niestety na tylko rano wstanę i umyję zęby muszę natychmiast użyć pomadki natłuszczającej (nie z wazeliną) inaczej nie moge funkcjonować...tak mnie tego dochodzi piekący język i podniebienie.....:( napisał/a: doloress10 2010-12-04 22:28 do osób które męczą się z piekącymi ustami i podniebieniem. Proszę odstawić wszystkie marketowe pasty do zębów które zwierają w swoim składzie sodium lauryl sulfate, ponieważ to on moze powodowac pieczenie podniebienia, języka itd. Poszukajcie dobrych past w necie, albo aptece, bo 99% ma te chemikalia. napisał/a: grzegorz71 2011-02-17 15:16 w moim przypadku to był brak witaminy B12 (dodam tylko, że zdarza się, że nie ma jej w składnikach w tzw "B-complex"). Męczyłem się z tym 3 miesiące, aż się w końcu "wkurzyłem" i zrobiłem prywatnie morfologię i wszystkie dodatkowe, które mi przyszły do głowy i co wyczytałem w necie (w tym poziom b12). Obstawiam, że u mnie problemem mogły być fajki i alkohol plus dieta, która się na to nałożyła - jako działanie długoterminowe. Po kilku tygodniach będę jeszcze sprawdzał jelita i żołądek - kwestia przyswajania b12. - ale to się da doczytać w necie. Fajki odstawiłem, piekło strasznie w jednym miejscu języka - taki był początek tej dolegliwości. Miałem poza tym odczucie, że język ma trochę inne komórki (bardziej szorstkie) w tym miejscu. Niestety - piwo odstawiłem dużo później... choć mam nadzieję, że ujdzie mi to bezkarnie na dłuższą metę. Byłem u laryngologa - ale tylko nystatyna i Bcomplex - i bez zmian większych - cały czas piekło, raz mocniej raz mniej. Szukałem pod kątem cukrzycy, obniżenia odporności jako takiego ze względu na odnawiający się grzybiczy nalot na języku i opryszczkę czy cos co tę opryszczkę naśladowało. Język mój był jak tarka i miałem ochotę nim o zęby ocierać nonstop. Ktoś w necie dość obrazowo również opisał wrażenia na języku jakby bateryjkę przyłożyć - taki to rodzaj pieczenia również może być. Powodzenia w poszukiwaniu i ..fajki i alkohol - out. pozdr napisał/a: guciomaja34 2011-02-17 15:58 Ja nie piję alkoholu a papieroski odstawiłam 1,5 roku temu. Dolegliwości mam od sierpnia. Z B12 robiłam okłady na język przez 2tyg. Nie było poprawy chociaż podobno ona odbudowuje brodawki językowe. Brałam Bcomplex- 2 mies,B2 - 2 mies, kapsułki z wiesiołka (ok180szt),Mnie dodatkowo pieką i okropnie wysychają usta i piecze mnie też smaruje wstrętnym tłustym Alantanem. Język mam bruzdowaty i geograficzny (tak przy okazji to lekarze nie potrafią odróżnić jednego od drugiego) jednak nigdy pieczenie nie było takie jak jest na nim czerwone plamy które to właśnie pieką. Podczas trzech wymazów tylko w ostatnim wyszło Candida Fluconazol 2tyg i nystatyne dwa lżej nie było. Grzegorz7 mam pytanie - czy Wit b12 otrzymałeś domięśniowo czy też w innej postaci,oraz czy w morfologii HGB wskazywała na brak B12?Często jest tak,ze HGB jest zaniżona gdyż brakuje też i Fe. U mnie HGB i żelazo jest jak najbardziej ok..... pozdrawiam tych którzy cierpią. ps. zęby myję delikatną pastą dla dzieci -po innych piecze mnie cała jama ustna jakby była oparzona napisał/a: grzegorz71 2011-02-17 21:03 Hej GucioMaja:) Nie wiem co u CIebie, ale ja miałem morfologie po całości OK i Fe również. Weź pod uwagę, że badania zrobiłem kilka dni temu i jestem w trakcie aplikowania sobie po jednej tabletce Bcomplex i B12 (jest w aptece taki suplement dla vegetarian) Dałem zbadać bezpośrednio B12 i miała wartość ca 150 a zakres referencyjny dla faceta to od ok 240 do 900. Cena tej pozycji w badaniu to od 25 do 40 zł w zależności od labu. Mi to dokuczało od początku października Co do ust to tez mnie piekły i miałem suche. Teraz po niecałym tygodniu, język nie boli tak bardzo (z każdym dniem mniej) , a usta stają się powoli elastyczne. Za około 2 tygodnie pojde jeszcze raz na badanie krwi od kątem b12 i dopiero potem do lekarza się wybiorę (miałem dość medyków i sam zaordynowałem sobie badania, bo medyk musi współfinansować je i miałem wrażenie, że nigdy nie znajdę przyczyny) Nawracające zmiany grzybicze występują zwykle z obniżenia odporności i w tym kierunku szukaj, ale b12 moze tu byc jedną z przyczyn napisał/a: guciomaja34 2011-02-18 11:14 Ja własnie mam morfologie niby prawidłową,Fe równiez na dobrym poziomie a gdy poprosilam swoją rodzinna o skierowanie na B12 to nie dała "bo nie może" - powinnam zrobic sama za wlasną dr zasugerowała ze skoro HGB jest ok,Fe również to B12 tez powinno być tak nie było - HGB byłaby zaniżona. Z przykładu mojej córki ktora choruje na jelit) ma ona HGB Fe 22 a B12 w najniżej to składa się na właśnie poziom HGB która to jest u niej ma jednak takich dolegliwości jak ja. Szukałam rożnych przyczyn - zrobiłam prywatnie Ige - gdyż co niektórzy znawcy mówili iż to sprawa alergologiczna - wyszło mi podwyższone do prywatnie u alegrologa na testach -nie jestem uczulona na pokarmy - wyszło tylko że nikiel (++) Jeżdżę po poradniach śluzówkowych ale oni sa bezsilni i nie chce im sie przyłożyć i poszukać przyczyny tylko takich co tam od razu widac guza albo jakies afty czy jak my sa dla nich niewygodni. Nie wiem czy wyrzucać kolejne pieniądze by sprawdzić ze B12 jest od miesiąca spiruline która to posiada w składzie B12.(Witamina B12: 2,4 μg )Byc może jest top za mało jak na solidnego "kopa" W sumie jestem bezradna....raz jest lepiej raz gorzej ale nie ma dnia by nie bolało :( napisał/a: MoniquesK 2011-03-07 11:45 Witam. Widzę, że post się ciągnie od kilku lat... Też miałam ten sam problem z ustami przez kilka lat....usta makabrycznie spierzchnięte i spuchnięte.. Nic nie pomagało w 100%, trochę lepiej było jak brałam loratan p/uczuleniowy, tylko na dłuższą metę to szkoda wątroby - prawdopodobnie to uczulenie pokarmowe...nie robiłam co prawda testów, ale zawsze nasilało się po ostrzejszych potrawach Pól roku temu kupiłam na allegro ozonator - i jak na razie objawy ustąpiły w 80%. Zdarza mi się, że usta znów zaczynają czerwienieć - wtedy natychmiast szykuję sobie wodę ozonowaną i trzymam usta w tej wodzie przez kilka minut..Oprócz tego od czasu do czasu kąpiele ozonowe - skóra po tym gładka. Zresztą zastosowań ozonatora jest dużo. W każdym razie warto poczytać i rozważyć zakup (zapłaciłam ok. 180 zł) Pozdrawiam napisał/a: guciomaja34 2011-05-09 21:26 Grzegorz7 - jak sytuacja z Twoimi ustami ? Czy już się pozbyłeś przykrych dolegliwości? U mnie niestety bez jak odrętwiały - podniebienie boli, usta pieką okropnie............ Nic a nic lżej.... :(((( Łuszczyca Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń Ogłoszenie Warto się zarejestrować - po zalogowaniu dostępne są dodatkowe opcje na forum i nie wyświetlają się reklamy Moja Biedroneczka Autor Wiadomość Agusek Mama Biedroneczki Dołączyła: 04 Lis 2009Posty: 578 Wysłany: Sro Lis 04, 2009 4:37 pm Moja Biedroneczka Dzień Dobry, chciałabym się przywitać, bo podglądam Wasze (a może już nasze?) forum od września. Jestem mamą ośmioletniej Ali, której we wrześniu zdiagnozowano łuszczycę zwykłą. Alicja dorobiła się kilku plamek w styczniu tego roku, które przez pediatrę były leczone elocomem. Z racji tego, ze nie pomogło kazała nam iść do dermatologa. Ala w wywiadzie ma babcie z łuszczycą, ale dermatolog powiedziała, że mamy się nie martwić, bo to na pewno nie łuszczyca. Dostaliśmy robioną maść z hydrocortisonem i Lorinden A. po tym leczeniu placki były jeszcze większe i był już kwiecień. Dermatolog orzekła alergię i w maju alergolog ją potwierdził, choć w międzyczasie mały łupież przerodził się w dwa spore placki na głowie. Ala smarowana była Tridermem, który nawet podziałał, ale na chwilę. Alergolog kazał smarować, w międzyczasie w lipcu zaliczyliśmy Hiszpanię, i kilka Alutkowych placków poszło w niebyt po kąpieli w Śródziemnym i słoneczku, niestety po dwutygodniowej kolonii w sierpniu zmiany zrobiły się ogromne, doszły trzy nowe na plecach. Zmieniliśmy dermatologa i Nowa Pani orzekła, iż na jej oko to źle leczona łuszczyca, i że dziecko nadaje się do leczenia szpitalnego. (w międzyczasie dostaliśmy maść przeciwbakteryjną - bo to jedyna jakiej Ala jeszcze nie miała, a po tygodniu Cloboderm, bo rosło toto w tempie przyspieszonym). W poradni przyszpitalnej w Katowicach dostaliśmy od ręki skierowanie na oddział. 28 września rozpoczął się nasz pobyt wśród biedronek. Ala wg lekarzy miała tego malutko. Niestety uczuliła ją cygnolina, wysyp uczuleniowy zamienił się w zmiany łuszczycowe i na dzień dzisiejszy moje dziecko wygląda jakby od szyi w dół ktoś zlał ją wrzątkiem... Na wypisie szpitalnym oczywiście Elosalic+LorindenA. W międzyczasie przegrzebałam internet. Zalecenia szpitalne potraktowałam per noga... po 2 tygodniach. Nie było efektu. To znaczy był... na dużo gorzej. Wysmarowałam dziecko dziegciem, na prawej ręce i nodze. Na wizycie kontrolnej poszpitalnej dostałam burę od pani ordynator. Jak już dziecko obejrzała, to kazała ją na reszcie ciała tez dziegciem wysmarować, na twarz dostaliśmy Diavonex (ma 3 plamy, już bledną). Kolejną wizytę mamy w połowie grudnia. Dziegieć zasusza i łuski odpadają, ale dalej narastają dziecko cierpi, bo ja to szczypie i piecze, przy smarowaniu wrzeszczy bidula. kąpie ją w mleku, soli bocheńskiej, Oilatum, szarym mydle... tak na zmianę. I natłuszczam robionymi maściami z Vit A, E i cynkiem (vaselina, lanolina i eucerini) I nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić. Jemy zdrowiej, na zasadzie, ze staramy nie dawać wysoko przetworzonych produktów (no, urodziny w piątek ma w McDonald, bo jej wcześniej obiecałam) I załatwiliśmy psychologa. Bo w szkole jej niełatwo, a ona wrażliwiec okrutny i zaczęła sobie wmawiać, że wszystko przez te placki. Chodzi do klasy integracyjnej, więc atmosfera w klasie jest dobra. Aczkolwiek inne dzieci... sami wiecie.... Oprócz opisanych powyzej medykamentów mieliśmy jeszcze advantan, a na głowę elecom, laticort locoid crelo i salicylol oczywiście. chciałabym jej pomóc, a nie potrafię... jest gorzej i gorzej... Ale teraz stosujemy juz tylko dziegieć, maść robioną z wit A i E, na 3 zmiany na czole diavonex, a na głowę salicylol + locoid crelo. Obserwujemy też dietę. Doustnie daję jej tran i wiesiołek. Jesteście dla mnie kopalnią wiedzy. No, to sie przywitałam. Miłego dnia kochani. Freya Wiek: 32 Dołączyła: 31 Lip 2007Posty: 219Skąd: Gdańsk Wysłany: Sro Lis 04, 2009 11:00 pm To oburzające... Łuszczyca to najczęstsza przewlekła choroba skóry, jak można tak długo jej nie zdiagnozować?! Pozdrawiam i życzę powodzenia i siły . Mała nauczy się z tym żyć i to akceptować. Tylko ten wiek taki ciężki... Pierwsze kontakty z innymi ludźmi, a oni tacy okrutni w tym wieku potrafią być. Ale da sobie rade. Tym bardziej, że ma pomoc ze strony mamy i psychologa . _________________Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. Oscar Wilde daro Wiek: 45 Dołączył: 10 Lip 2006Posty: 928Skąd: Polska Wysłany: Pią Lis 06, 2009 8:54 pm Agusek nie stosuj dla niej czegoś co jak piszesz wysusza, staraj się natłuszczać jej zmiany jak najczęściej, nawet oliwkami dla dzieci, przesuszanie zmian nic nie da - trzeba je cały czas nawilżać. Z tego co przeczytałem to używałaś dla niej sterydy, być może pomagały jej, ale pamiętaj czasami po odstawieniu sterydu wysypy są jeszcze gorsze, a nie można ich stosować w nieskończoność. Nie każdy steryd, maść na każdego działają, akurat tu jest metoda "prób i błędów". Jeżeli zauważysz, że po jakiejś maści jest jeszcze gorzej - odstaw ją - być może na nią nie działa jak trzeba. Co do łusek - najpierw musisz się ich pozbyć, aby maści, kremy lepiej działały. Jeżeli chodzi o dziecko możesz dla niej zastosować coś domowego, tzn coś z domowych sposobów opisanych tu na forum, napewno nie zaszkodzą a mogą naprawdę pomóc. Ja na pozbycie łuski stosuję okład z zielonej herbaty (kupujesz zwykłą liściastą zieloną herbatę i zaparzasz liście w wodzie, czekasz aż ostygną i nakładasz je na miejsca mienione chorobowo i owijasz zwykłą folią, najlepiej potrzymać to ok. 0,5 do 1 godz. i łuska napewno zejdze) - jest to bezpieczny i nieszkodliwy sposób, skóra jest miękka i pozbywam się w ten sposób łuski w miejscach gdzie naprawdę wysyp jest duży. Póżniej nawiż jej skórę czymś lub nałuż maść. Najczęściej też powodem nie działania maści może być to, że człowiek chodząc wyciera ją, dlatego ja po nałożeniu maści np. na nogi owijam je folią spożywczą, wtedy maść mi się nie wyciera i zmiany szybciej schodzą. Napewno te forum będzie dla ciebie skarbnicą wiedzy, czasami lekarze nie mają pojęcia jak się zabrać do leczenia, bo tylko my chorzy musimy znaleźć dla siebie ten "złoty lek", być może który dla lekarzy wydawałby się "dziwny". Próbuj ją zaleczać stosując mniej sterydów, bo naprawdę później skóra się uodparnia i ciężko później walczyć z tą chorobą. Pozdrawiam daro Wiek: 45 Dołączył: 10 Lip 2006Posty: 928Skąd: Polska Wysłany: Pią Lis 06, 2009 8:59 pm Dodam jeszcze, że kąpanie w mleku napewno jest zdrowe, ale napewno też wysusza skórę, co jest złe dla łuszczycy, chyba że jest to jakieś specjalne mleko. Poza tym nie dopuszczaj do tego, żeby twoja córka drapała zmiany chorobowe, bo wtedy łuszczyca się roznosi. Paweł Wiek: 36 Dołączył: 31 Sty 2009Posty: 777Skąd: Brzeźno Wielkie Wysłany: Pią Lis 06, 2009 10:05 pm Witaj Agusek, Też w wieku Twojej córki moje ciało zostało "upiększone". Nie było łatwo, ale no jakoś jestem Poczytaj trochę tu na forum. Daro Ci dobrze podpowiada. Nawilżaj córcię. Testuj różne specyfiki, najlepiej jak nie będą sterydowe. Spróbuj może maść Ichtiolową na jeden placek potestować. Może pomoże Bez recepty jest dostępna. Ja przy najbliższej kuracji chcę jej spróbować, bo coś mi się kojarzy, że jak byłem mały to na mnie podziałała. Agusek Mama Biedroneczki Dołączyła: 04 Lis 2009Posty: 578 Wysłany: Sob Lis 07, 2009 7:40 pm Dziękuję za wszystkie rady. Ze sterydów to zostałam już tylko z tymi na głowie. Na dzisiaj ma szyję czystą, ale reszta ciała to dramat :/ Nie wiem dlaczego ma tą czystą szyję po prostu znikło w dwa dni Ale no. czoło, które po diavonex było już płaskie i blade, dzisiaj jest mocno czerwone i wypukłe a skóra na głowie czerwona Moje dziecko jest wysypane całe :/ nic, staram się obserwować jak mogę. co jej szkodzi. Po kąpieli jest natychmiast smarowana robionymi maściami na bazie lanoliny z witaminami A i E. Ma też cholesterolową. Natłuszczam natłuszczam a te najstarsze to kanał jakiś :/ Dziękuję że jesteście. ewa49 Dołączyła: 13 Lut 2009Posty: 496Skąd: Lodz Wysłany: Sob Lis 07, 2009 7:57 pm Agusek odnosnie masci ja Ci nie doradze ale proponuje zebys zastanowila sie co dajesz dziecku jesc. Wiem ,ze dziecku trudno odmowic wielu rzeczy, ale pomysl, ze wszelkie slodycze,ciasteczka,fast foody mogą miec wplyw na stan skory. Ja juz nie bede sie powtarzac ,ze prawie wcale nie jem przetworzonej zywnosci bo taka dieta przy dziecku luszczyca to przeciez atak choroby "od srodka". Organizm "wywala" na zewnatrz to,czego nie lubi, nie potrzebuje ,nie toleruje i wszystko polega na tym zeby dojsc do tego czego organizm nie chce. gosc[Usunięty] Wysłany: Sob Lis 07, 2009 10:33 pm Re: Dobry wieczór wszystkim Ewo, ja jednak będę sie upierała przy tym,że łszczyca to przede wszystkim mankamenty w funkcjonowaniu moim pierwszym wysypie ,nie było zmiany trybu życia a tym bardziej ....coś w maszynerii pusciło i musiało nastąpić dość duże osłabienie,dlaczego nie wiem-tym bardziej lekarze Mnie pomagają kuracje odtruwające wątrobę-jezeli kogos interesuje to pana Tombaka bym poleciła i systematyczne odwaszanie organizmu,po prostu często muszę dać sobie ostro w kość-spocic się(tylko prosze bez skojarzen).Może warto spróbować jak już nic nie są to obserwacje, kiedy łuszczyca wystapiła w wieku,że tak powiem mocno średnim,jak jest w innych przypadkach nie ewa49 Dołączyła: 13 Lut 2009Posty: 496Skąd: Lodz Wysłany: Sob Lis 07, 2009 10:50 pm Re: jas_17 napisał/a: Dobry wieczór wszystkim Ewo, ja jednak będę sie upierała przy tym,że łszczyca to przede wszystkim mankamenty w funkcjonowaniu moim pierwszym wysypie ,nie było zmiany trybu życia a tym bardziej ....coś w maszynerii pusciło i musiało nastąpić dość duże osłabienie,dlaczego nie wiem-tym bardziej lekarze Mnie pomagają kuracje odtruwające wątrobę-jezeli kogos interesuje to pana Tombaka bym poleciła i systematyczne odwaszanie organizmu,po prostu często muszę dać sobie ostro w kość-spocic się(tylko prosze bez skojarzen).Może warto spróbować jak już nic nie są to obserwacje, kiedy łuszczyca wystapiła w wieku,że tak powiem mocno średnim,jak jest w innych przypadkach nie jas-17 , przeciez pisząc o prawidlowym odzywianiu ,to tak jak bym pisala o oszczedzaniu wątroby. Wątroba to nasza wielka oczyszczalnia "sciekow i smieci". Czasem oczyszczalnia nie daje sobie rady z toksynami i innymi produktami przemiany materii i raczy Nas luszczycą. Jedni chorują na luszczyce a inni nie. Dlaczego? Tego ja nie wiem... daro Wiek: 45 Dołączył: 10 Lip 2006Posty: 928Skąd: Polska Wysłany: Nie Lis 08, 2009 9:30 am Agusek napisał/a: Dziękuję za wszystkie rady. Ze sterydów to zostałam już tylko z tymi na głowie. Na dzisiaj ma szyję czystą, ale reszta ciała to dramat :/ Nie wiem dlaczego ma tą czystą szyję po prostu znikło w dwa dni Ale no. czoło, które po diavonex było już płaskie i blade, dzisiaj jest mocno czerwone i wypukłe a skóra na głowie czerwona Moje dziecko jest wysypane całe :/ nic, staram się obserwować jak mogę. co jej szkodzi. Po kąpieli jest natychmiast smarowana robionymi maściami na bazie lanoliny z witaminami A i E. Ma też cholesterolową. Natłuszczam natłuszczam a te najstarsze to kanał jakiś :/ Dziękuję że jesteście. Polecam ci dla dziecka płyn do kąpieli z parafiną, nie pamiętam jego nazwy, jest napewno dostępny w aptece, koszt jego ok. 8-10 zł. Jest bardzo dobry, dolewa się go dą kąpieli, ale skóra po nim jest cała natłuszczona, nie potrzba już smarowania po kąpieli kremami itp. Agusek Mama Biedroneczki Dołączyła: 04 Lis 2009Posty: 578 Wysłany: Nie Lis 08, 2009 1:57 pm Ewo, ja jestem wredna matka i nie mam kłopotu z odmawianiem dziecku zwracałam uwagę na to co moje dziewczyny jedzą i w jakich ilościach. Teraz dodatkowo przerzuciliśmy się na ciemne pieczywo (ograniczyłam jasne) i słodycze okrojone są do granic możliwości. no, jeszcze można nie dawać im w ogóle NIC słodkiego, ale to już chyba jak będę mieć pewność, że to jednak cukru wina. Do herbatki (owocowej SAGA, prawie naturalna) dostają miód lub cukier brązowy. Byłabym wdzięczna gdybyś mi napisała czego konkretnie na Twoim przykładzie mogłabym się wystrzegać Ala je na śniadanie kanapkę, do szkoły dostaje kanapkę i owoc. Je obiad (zupa albo lekkie drugie) na kolację kanapki (płatki z mlekiem kiedyś, teraz góra raz w tygodniu, serki ograniczone też do minimum) Jako dodatki do tych kanapek jest szynka drobiowa, albo pomidor, albo żółty ser, albo ogórek, albo dżem. monotonnie, ale nadal nie wiem, co szkodzi :/ Bo szyja dzisiaj znowu zawalona. A była bialusieńka już. Czyli coś jest przyczyną. Nie wiem tylko CO... Daro - często kąpię Alę w Emolium albo Oilan... Byłabym wdzięczna za nazwę Twojego specyfiku... Nie mogę jej nie smarować, ona na nogach ma grube strupy... nie chcą złazić dziady, nie wysmarowałam ją RAZ (chciałam dać jej wolne ) to na drugi dzień wieczorem łuszczyła się jak styropian... Eh, dajcie mi się kochani optymiści O tombaku słyszałam, a ponadto czekam na książkę jakiegoś gościa od odgrzybiania organizmu... w sumie jakoś wierzę, że natura górą Jeszcze tylko ta bidna głowa.... gosc[Usunięty] Wysłany: Nie Lis 08, 2009 2:18 pm Witaj Angusku spróbuj jeszcze odżywiania zgodnego z grupą krwi a nuż tam znajdziesz to, co ją uczula tak bardzo,że az powoduje trzymam ewa49 Dołączyła: 13 Lut 2009Posty: 496Skąd: Lodz Wysłany: Nie Lis 08, 2009 2:20 pm Agusek, Ty bron Boze nie bierz przykladu ze mnie przy odzywianiu dzieci. Ja juz pisalam ,ze jem warzywa i owoce. Moją ulubioną surowke z marchwi i jablek "zakrapiam" olejem lnianym,chociaz nie zawsze bo ten olej jest dosc drogi. Oczywiscie ,kiedy przygotowuje posilki w domu to silą rzeczy troche je probuje . Nie jestes wcale wredną matką ze starasz sie odmowic dziecku slodyczy. Nie obraz sie ale kiedys moj pies dostal egzeme na skorze i weterynarz od razu kazal mi odstawic w jedzeniu dla psa mleko i jakikolwiek nabial i slodycze ktorymi czasami go paslam. Wedlug mnie to w zasadzie wszystko jest naszprycowane chemią .Niestety Nam luszczykom takie jedzenie szkodzi. Jest takie powiedzenie ze kiedys z 2kg miesa robiono 1kg szynki. teraz z 1kg miesa robi sie 2kg szynki. Samo to swiadczy o tym co w tym dodatkowym kg jest....Mnie chyba najbardziej w tej chwili zaszkodzil stres. Mialam ciezkie przezycia i wysypalo mnie troche. Zamowilam sobie w aptece cygnoline 0,75 i smaruje sie. Schodzi. daro Wiek: 45 Dołączył: 10 Lip 2006Posty: 928Skąd: Polska Wysłany: Nie Lis 08, 2009 2:21 pm Ciężko mi podać teraz nazwę tego bo nie pamiętam, szczerze powiem, że jak to kupowałem swojemu dziecku powiedziałem, że chcę płyn do kąpieli z parafiną dla dziecka i ona mi dała ten płyn (nie pamiętam nazwy) - kosztował około 10 zł. Wg mnie był bardzo dobry na skórę, nawet dla mnie, oczywiście polecała mi też emolium i oilatum ale to tak samo działa tylko różni się ceną, tamten płyn zawierał więcej parafiny. Poza tym możesz kupić zwykłą ciekła parafinę w aptece - koszt koło 4 zł i dolewać do kąpieli, niektórzy też robią okłady z parafiny, ale nigdy ich nie robiłem, tu link gdzie znalazłem jak się robi okłady z parafiny Agusek Mama Biedroneczki Dołączyła: 04 Lis 2009Posty: 578 Wysłany: Nie Lis 08, 2009 7:32 pm Ewo dziękuję za odpowiedź. W kwestii żywienia i zawartości syfów w "zdrowym" jedzeniu mam bardzo zbliżone podejście do Ciebie. Ja jem co dają, ale mi nie szkodzi (na razie ) Dzieciom wszelkie wynalazki i zdrowe cuda (np. danonki) skutecznie ograniczałam. No ale teraz i tak coś działa... Na cygnolinę ma uczulenie a w szpitalu to co się dało to fajnie spłaszczyło. Niestety odrosło :/ Siedzi teraz bida w wannie z Oilanem. Nie wiem co zrobić, bo czerwona że hej ( Szyja znowu obrzucona a placki na czole się rozrastają w ogromnym tempie jest jakiś sposób, żeby to co wyskoczy się nie rozrastało?? Daro dzięki. Kupię tą parafinę. Smarowałam nią Alę jak się urodziła. to jej podolewam do kąpania. Wiecie co, razem z Alą kąpię też Emilkę (5lat) ona przy tym samym odżywianiu do Ala i tymi samymi zabiegami kosmetycznymi ma skórę jak z reklamy. A u Ali dramat Czy jest cokolwiek, co może jej to rozjaśnić??? To, że czoło było już ładne a szyja cudna znaczy że coś mi się udawało? I że jakiś czynnik wywołujący znowu zadziałał? I powiedzcie mi jedno - czy to, że dałam jej lizaka a przez ostatni miesiąc ograniczyłam słodycze i słodkie przekąski do zera mogło mieć AŻ taki efekt? Bo zaczynam popadać w jakąś paranoję Pozdrawiam Szpiegująca matka. Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Polecane strony montaż anten Warszawa fot. Adobe Stock Maść z witaminą A to lek, który zawiera palmitynian retinolu, czyli pochodną czystej witaminy A (retinolu) ale o wiele łagodniejszym od niej działaniu. W składzie maści znajdziesz również wazelinę, lanolinę i wodę oczyszczoną. Właściwości maści z witaminą A Maść z witaminą A regeneruje naskórek, łagodzi stany zapalne, przyspiesza gojenie się ran, a także nawilża przenikając do głębszych warstw skóry oraz pomaga przywrócić jej elastyczność i jędrność. Mogą ją stosować posiadaczki każdego rodzaju skóry, nawet tej wrażliwej i atopowej. Jedynym przeciwwskazaniem jest nadwrażliwość na substancję czynną, czyli palmitynian retinolu. Wspiera procesy regeneracji naskórka, mocno nawilża skórę, łagodzi stany zapalne i przyspiesza gojenie się ran, spłyca już istniejące drobne zmarszczki liniowe, poprawia jędrność i elastyczność skóry, rozjaśnia przebarwienia, głównie te posłoneczne, redukuje objawy łuszczycy i atopowego zapalenia skóry, łagodzi podrażnienia po opalaniu i zabiegach laserowych, redukuje produkcję łoju, zmniejsza wypryski i zapobiega powstawaniu nowych, chroni przed działaniem szkodliwych warunków atmosferycznych np. mrozem czy silnym wiatrem. Jak stosować maść z witaminą A? Maść powinno się stosować miejscowo, 2-3 razy dziennie (najlepiej rano i wieczorem) na chorobowo zmienione powierzchnie skóry. Możesz też nakładać ją na większe partie skóry, które wymagają regeneracji i nawilżenia, np. jako krem pod oczy. Podczas leczenia nie należy używać kosmetyków o działaniu wysuszającym i ściągającym. Maść z witaminą A można stosować przez cały rok, zarówno na skórę twarzy, jak i dłoni, ust i całego ciała. Przeznaczona jest dla osób w każdym wieku, można używać jej nawet przy pielęgnacji skóry niemowląt (zapobiega pieluszkowym podrażnieniom skóry). Maść z witaminą A - cena Maść ma jeszcze jeden, ogromny plus. Kosztuje około 3-4 złotych. Kupisz ją w każdej aptece bez recepty. Przy kupnie zwróć uwagę na jednostki palmitynianu retinolu - mogą wahać się od 400 do 1500 (im większa, tym silniejsze jest jej działanie). Więcej kosmetyków do pielęgnacji twarzy:Krwawy peeling, czyli peeling z kwasami od The Oridinary. Jak go stosować?Salicylol na twarz i skórę głowy - jak go stosować i jakie daje efekty?Koenzym Q10 - co to jest i jak działa? Forum: Noworodek, niemowlę Dziewczyny chodzi mi przede wszystkim o olejki do kąpieli oraz o kremy do ciała. Co używacie i czy jest to dobre oraz ile to kosztuje? My stosujemy Oilatum i Emolium do kąpieli. Oilatum ceny pewnie znacie. Emolium jest tańsze, buteleczka 200 ml emulsji do kąpieli kosztuje 20 zł. Ale Oilatum jest lepsze przynajmniej dla nas. Balneum nie stosujemy, bo nic nie daje zupełnie, jak bym ja kapała w samej wodzie. Do smarowania ciała stosujemy Oilatum krem ( 18 zł )lub Optiderm (18 zł ) lub robioną w aptece maść witaminową ( 5 zł ). Ale nie powiem, bym była z tego jakoś super zadowolona, cały czas szukam, bo i tak skóra mojej córci jest po tym sucha. Dobrze działa u nas maść bepanthen, nie jest to maść na AZS, ale skóra po niej jest gładziutka i miła – alergolog mówił, ze jak działa, to możemy stosować:) Napiszcie, co wy używacie u dzieci. I jakie są ceny tych specyfików w aptece i ceny. A jeszcze napisze jedna rzecz, wiecie najbardziej mnie wkurza to, ze te wszystkie maści i olejki są strasznie drogie, starczają na krótko a zniżek na to nie ma żadnych. Może macie jakieś sprawdzone środki na zniżki? Napiszcie. Edysia & Natalka 2, 5 lata

maść robioną z wit a